Jak na razie to marne...
Biuro Gawo nie odezwało się do mnie już ponad 3 dzień. Dlatego wysłałam wczoraj w nocy zgłoszenie do Happy AuPair. Musze przyznać, że byłam pozytywnie zaskoczona gdy po szkole odkryłam, że już mam odpowiedź. Teraz tylko pozostaje mi wypełnić wszystkie dokumenty i odesłać skany.
Najbardziej się stresuję rozmową z potencjalną host family. Co jeśli nie będę mogła ich zrozumieć, albo wypowiedzieć się, albo oni nie będą rozumieć mnie? :(
W prawdzie nigdy nie miałam żadnych problemów z dogadaniem się, ale moja gramatyka leży, kwiczy i jeszcze zawija w sreberka!
Jutro się tym zajmę, dzisiaj nauka do historii, nie chcę sobie narobić zaległości w szkole :x
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz