5. znaleźć rodzinkę in progress
Z filmikiem miałam sporo problemów. Dużo nagrywania, dużo montowania, jeszcze w takim wadliwym programie jakim jest Windows Movie Maker. Aż w końcu wyszło "coś". To "coś" możecie obejrzeć >tutaj<
Ale proszę się nie śmiać ;) Mówienie do kamery jest stresujące, a okulary tzw. do jeżdżenia założone, żeby wyglądać choć troszkę mądrze ;)
Gdy oglądałam różne inne Au Pair application video, myślałam sobie 'co tam, moje będzie lepsze!'. Wierzcie, jeśli się nie ma profesjonalnej pomocy to to jest zdecydowanie trudne zadanie.
Mama się wzruszyła, zaczęła się na poważnie przejmować moim wyjazdem. Do mnie to chyba jeszcze nie do końca dotarło. Ale to tylko parę miesięcy....
Miałam dzisiaj wyrywanie drugiej ósemki. Boli bardziej niż za pierwszym razem :<
Do tego jeszcze szkoła. Nie mam teraz głowy na zaliczanie tego niemieckiego, a co do matematyki... Napisałam w piątek sprawdzian. Z graniastosłupów i ostrosłupów - nawet jak dla mnie to prościutki temat. 3 zadania zrobiłam, a później ze 20 min siedziałam i kombinowałam jak rozwiązać 4. Prawdopodobnie brakowało mi jakiejś zależności, ale w końcu metodą prób i błędów znalazłam sposób, użyłam zależności w trójkącie na którym opisano okrąg. Kartka mi się skończyła więc końcowe obliczenie/sprawdzenie zapisałam z boku. W tym momencie zadzwonił dzwonek. Poprosiłam więc Panią o minutę, żebym mogła jej wyjaśnić kolejność w zadaniu, ale ta odłożyła to na później. 5 dni później oczywiście zapomniałam, co sobie wtedy myślałam. A pani nie wiedziała, który rysunek i obliczenia to odpowiedź, nie wiedziała, na które rysunki ma patrzeć i zadania mi nie zaliczyła. Może i jestem w błędzie, ale zawsze mnie uczono, żeby zapisywać wszystkie swoje obliczenia na kartce tak, żeby nie było wątpliwości jak i czy sama zrobiłam zadanie. A tu coś takiego. Byłam wkurzona, więc zrobiłam xero i próbowałam sobie przypomnieć swoją dedukcję z piątku. Potem poszłam do pani i jej wyjaśniłam co, z czym, do czego. Ale nie, bo na maturze by mi tego nie zaliczyli. Rozumiem, tylko, że nagle jej się zebrało na ocenianie jak na maturze.Jeśli na kartce jest rysunek z dobrą odpowiedzią to chyba logiczne, że to właśnie on jest odpowiedzią, a nie wcześniejsze obliczenia o__O I tym sposobem wciąż mam zagrożenie, muszę pisać po świętach znowu. Zawracanie głowy. Wychodzę z założenia, że oceny w 2 semestrze powinny być przepisane z 1ego (jak ktoś ma ambicję, może się starać poprawić, żeby końcoworoczna ocena była wyższa), a uczniowie powinni mieć na głowie już tylko naukę do matury...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz