sobota, 16 listopada 2013

Dzień 79: leniwa sobota

Dzisiaj cały dzień albo spałam albo grałam, teraz oglądam serial ;)

Ostatnio zmieniłam coś, mianowicie zaczęłam się zdrowo odżywiać... chociaż słodyczy jeszcze do końca nie odstawiłam ;) to nie takie łatwe!
Tak więc ryby, dużo warzyw, owoców i zero oleju, czy soli ;)

 koktajle: mango,banan, jabłko, miód, woda ; awokado, banan, jabłko, miód, mleko, woda;

 Kurczak 'smażony' na wodzie, pełnoziarnisty ryż, jajecznica z białek, zielona fasolka i cukinia na parze.

pieczony łosoś (z odrobiną wody na dnie), pełnoziarnisty makaron, miks sałat z rukolą

deser: mango, maliny, truskawki, banan i borówki :) (na szczęście nie ja płacę za te wszystkie pyszności)

Mam jeszcze inne zdjęcia, ale aparat został w kuchni (3 piętra niżej), więc kiedy indziej wrzucę :)

Poza tym toooo w czwartek zapomniałam wziąć okularki do pływania na basen, więc było trochę ciężko spędzić tam więcej niż godzinę. Po basenie pojechałam do warsztatu, bo w środę tłumik spadł z tych rączek, czy czegoś na czym się trzyma, więc musiałam pojechać po dwie środkowe gumki, które go trzymają. Byłam tam o 10. Zamówili je i powiedzieli, że dostawa wyjeżdża o 11:30, więc koło 12 powinno być. Poszłam więc na rynek na kawę i słodkie bułeczki i wróciłam. Okazało się, że coś innego przysłali więc w rezultacie czekałam ponad 3 h na jakies głupie gumki. W dodatku był to dzień z cyklu 'chce mi się spać cały dzień', więc marzyłam, żeby się zdrzemnąć, ale jak wróciłam to tzreba było psa na spacer wziąć i zaraz znowu po Poppy jechać, więc dzień był okropny.

Chyba to wszystko, nic poza tym się nie dzieje..

2 komentarze: