W środę przyjęliśmy do domu nowego mieszkańca- psiaka, który jest krzyżówką Labradoodla i Labradora. Anyway, fajny szczeniaczek, ale kto się nim będzie opiekował? Oczywiście ja. Więc teraz zostałam psią mamą. W nocy śpię tylko tyle co psiak, bo jak się obudzi to muszę go z łóżka zdjąć, przypilnować, zeby się wysiusiał na specjalną matę, a później głaskać go gdy się upomina podczas zabawy (bo jak nie, to szczeka). Jak już skończy to musze go znowu zabrać na łóżko i śpimy. W dodatku Poppy u mnie nocuje ostatnio i budzi się 5:30 i co 5 min pyta, która godzina, albo łazi po pokoju i do mnie coś mówi. Są jednak tego plusy, od środy Host Dad zabiera Poppy do i ze szkoły, a ja siedzę sobie non stop w ciepłym pokoiku.
Reaguje już na 'sit' i zwykle przynosi piłęczkę, chyba, że goniąc za nią czymś się rozproszy :)
https://www.facebook.com/photo.php?v=719149781448170¬if_t=likeReaguje już na 'sit' i zwykle przynosi piłęczkę, chyba, że goniąc za nią czymś się rozproszy :)
Toby w swoim [moim?] łóżku ;)
a tak śpi na nogach swojej pani ;)
O jaki słodki piesuś! <3
OdpowiedzUsuńJa akurat mam dwa koty. Marzy mi się pies, ale niestety - reszcie mojej rodziny już nie. No i przy moim trybie życia i pracy nie mogłabym poświecać mu tyle uwagi ile bym chciała i powinna.
http://izoldowo.blogspot.com/